Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Aktualności

Teatr Atelier
im. Agnieszki Osieckiej - Sopot
Moritz Rinke
SZARY ANIOŁ

2009-03-21


O.S.T.


21.03. (niedziela), godz. 20.30 - Scena Kameralna



SZARY ANIOŁ



Teatr Atelier im. Agnieszki Osieckiej - Sopot

Moritz Rinke
SZARY ANIOŁ

reżyseria i scenografia: André Hübner-Ochodlo
kostiumy i charakteryzacja: Irena Biegańska, muzyka: Jerzy Satanowski

występują: Joanna Bogacka, Bartosz Kopeć


— Scena zawalona walizkami jak przechowalnia bagażu. W centrum, na szpitalnym łóżku spoczywa, przykryta białym prześcieradłem jakaś postać. Może trup, może manekin, a może Ktoś. Gdy widownia się uciszy, postać się poruszy. Padną pierwsze słowa: „Znów kolejny dzień”... Powieje z nich nudą, zmęczeniem, odrazą. Ale to pozór. Sztuka „Szary Anioł” przedstawia dwa dni z życia Kogoś. To według wszelkich oznak Marlena Dietrich, słynny Błękitny Anioł z filmu Josepha von Sternberga z roku 1930. Boska Marlena, za życia piękna, pyszna, rozwiązła, humorzasta. Przed metą już tylko żałosna, bo umiera /.../. Ona, Madame, jest dubeltowo żałosna, ponieważ umarła dla świata trzydzieści lat wcześniej, żyje tylko jej legenda, jej mit a jest to żywot pożałowania godny z punktu widzenia materii życia /.../. Niemniej, wybiera się w podróż. Nie tę ostateczną, ale do Berlina. Tam na nią podobno czekają. Pakuje walizki. Rękami kogoś, kto jest dla niej wszystkim: sekretarzem, bagażowym, służącym, kochankiem, pielęgniarzem, sprzątaczem, uczniem, psem, szczotką do zamiatania i gąbką do szorowania zanikających, ongiś boskich, ud. Masłem, w które wchodzą noże jej drwin. Wcieleniem świata, którym może rządzić dowolnie, to znaczy pomiatać. Sama ani na moment nie opuszcza łóżka, bo już nie może. To jej wehikuł do nieskończoności. A według niej do nicości, przed którą na miarę sił się broni, wytwarzając wokół siebie sztuczny świat, w którym gra rolę osoby numer jeden. Nie znosi zresztą naturalności. Głosi expressis verbis: chwała sztuczności /.../. Wielka rola Joanny Bogackiej. Nie dlatego, że zagrała wielką aktorkę, ale że sama nią jest. Ona w tę sztukę o śmierci inteligentnie wlewa życie. Ona sprawia, że Szary Anioł nie jest li tylko starą jędzą, składnicą pretensjonalności, pośmiewiskiem, a głęboko cierpiącym człowiekiem /.../.

Tadeusz Skutnik, „Dziennik Bałtycki”


Nagroda Marszałka Województwa Pomorskiego za najlepszą rolę kobiecą dla Joanny Bogackiej, Pomorska Nagroda Teatralna Gryf Pomorski, Sopocka Muza.



zdjęcia: Mirosław Bestecki

wróć ››