Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Martin Crimp: „TWARZĄ DO ŚCIANY”
(„Fewer emergencies”)

O spektaklu

Tłumaczenie: Klaudyna Rozhin

http://teatrjaracza.nazwa.pl//galleries/2622.jpg

Reżyseria: Iwo Vedral

Występują:
Milena Gauer -
Grzegorz Gromek -
Leszek Spychała /gościnnie/ -
Marek Szkoda -

Realizacja:
scenografia: Tomasz Brzeziński
opracowanie muzyczne: Maria Rumińska

„Twarzą do ściany” to spektakl dla czujnych umysłów i jednocześnie wielki sprawdzian wyobraźni widza. To – jak zdradza reżyser Iwo Vedral – „teatr przezroczysty” – budowany ze słów i sekretnych napięć między aktorami.
Czworo ludzi o niejasnych tożsamościach (to może być zarówno nowoczesna, złota młodzież, jak i reprezentanci zadowolonej z życia klasy średniej) spotyka się w jednym, równie nieokreślonym miejscu (to może być ledwie oddany do użytku biurowiec lub remontowane mieszkanie w kamienicy). Bohaterowie pragną stworzyć wspólną i piękną opowieść o życiu: a to kobiety wijącej rodzinne gniazdko wraz z mężem i dzieckiem, a to mężczyzny, który – mówiąc ogólnie – jest mężczyzną spełnionym pod każdym względem. Jednak każda z tych opowieści im szczęśliwiej się zaczyna, tym szybciej dochodzi albo do banału, albo zmierza w stronę zła i agresji. Szczęście szybko się nudzi.
W „Twarzą do ściany” jest coś z telenowelowej klątwy, która niszczy wszelką możliwość autentyczności, jakby Crimp podpowiadał, że jesteśmy skazani na frazesy, puste slogany o własnym życiu. Co więcej – jeśli ktoś życie zamyka w zbyt ładnej i spójniej opowieści, staramy się ją naruszyć, podważyć, unurzać w przemocy i krwi. Jednak przemoc i krew też mają odcień banału.
„Twarzą do ściany” jest przezroczystym teatrem również z tego względu, że aktorzy nie mogą ukryć się w wymyślonych i skończonych postaciach. Oni te postaci stwarzają na oczach widza, za każdym razem inaczej, od nowa. Gratka dla miłośników improwizowanej gry aktorskiej.


Iwo Vedral:
Postaci dramatu Martina Crimpa tworzą lub odtwarzają sytuacje, życiorysy, fragmenty historii. Nie znamy ich imion, nie wiemy kim są, ani w jakiej sytuacji się spotkali i gdzie spotkanie to nastąpiło. Nie wiemy czy gra, którą uprawiają ma poważne konsekwencje, czy jest rozrywką dla zabicia czasu.

Pozostają więc opowieści, one stają się właściwym
bohaterem spotkania:

Kobieta, która wyszła za mąż i od razu poczuła,
że to jest błąd.
Mężczyzna, strzelający do dzieci w szkole.
Mały chłopiec raniony w biodro. Jimmy, a może Bobby.

A może inaczej:

Kobieta, mężczyzna i dziecko, w zimowych czapkach
w sklepie – obraz szczęścia.
Mężczyzna, piękny dom, wyrozumiała żona,
mili sąsiedzi.
Mały chłopiec z szufladą pełną cudów tego świata.

Tropiąc zagrożenie niespodziewanie trafiamy na odbicie
w lustrze. Zamykając się w strzeżonych budynkach potęgujemy nasz strach. Mówiąc bezpieczeństwo mamy na myśli stan wyjątkowy. W marzeniu o bezpiecznym
i szczęśliwym świecie jest krew rozpylona w powietrzu. Jak mgiełka. Aerozol. Tak jest – tego nie przewidział
– że krew zamieni się w aerozol - ani krzyku – mam rację?



Martin Crimp urodził się w 1956 roku. To jeden z najbardziej cenionych współczesnych dramatopisarzy brytyjskich. Pierwsze utwory dramatyczne napisał dla radia. Na początku lat 90. związał się z londyńskim Royal Court Theatre, gdzie wystawiono między innymi jego Obróbkę (1993), Próby z jej życia (1997) czy Na wsi (2000).
Dramat Fewer emergencies napisał w 2005 roku. Tekst składa się z trzech niezależnych części: Whole blue sky (Bezkres błękitnego nieba), Face to the wall (Twarzą do ściany) i Fewer Emergencies (Stan mniej wyjątkowy). Widzowie zobaczą więc na Scenie Margines jeden spektakl złożony z trzech krótkich sztuk.









Czas trwania spektaklu:

Premiera: 6.2.2010

Galerie zdjęć ze spektaklu

wróć ››